Kontakt z nami +48 780 151 246

Jak nie stracić marki na starcie? Najczęstsze błędy przy tworzeniu nazwy.

Dobrze zaprojektowana marka nie wystarczy. Bez odpowiedniej ochrony i wcześniejszego sprawdzenia nazwy może się okazać, że nie wolno jej używać mimo poniesionych kosztów. Ryzyko jest większe w aktualnej erze AI.

Tworzenie logotypu, nazwy marki, produktu czy usługi to jeden z pierwszych kroków w budowaniu biznesu. W praktyce jednak etap ten jest często traktowany wyłącznie jako proces kreatywny, podczas gdy równolegle powinien być prowadzony w sposób uporządkowany pod kątem prawnym. Brak takiego podejścia prowadzi do błędów, które ujawniają się dopiero na etapie wejścia na rynek lub jego dalszego rozwoju. W efekcie przedsiębiorca, zamiast rozwijać sprzedaż i skalować działalność, zmuszony jest do reagowania na problemy, których można było uniknąć już na początku.

Sytuacja ta nabiera jeszcze większego znaczenia w obecnych realiach, w których znaczna część procesów twórczych opiera się na korzystaniu z narzędzi sztucznej inteligencji. AI przyspiesza generowanie koncepcji nazw, logotypów czy projektów produktów, ale jednocześnie zwiększa ryzyko powielania istniejących rozwiązań oraz niejasności w zakresie praw autorskich. Tym bardziej więc konieczne jest uporządkowanie procesu budowy marki również od strony formalnej.

 

Jak zacząć?

Podstawową kwestią pozostaje prawidłowe uregulowanie praw autorskich do zamawianych projektów. Należy wyraźnie podkreślić, że sama faktura lub umowa zlecenia nie przenosi na przedsiębiorcę majątkowych praw autorskich. Oznacza to, że twórca logotypu lub nazwy nadal pozostaje właścicielem tych praw. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do sporów o możliwość dalszego wykorzystania projektu, jego modyfikacji czy adaptacji na potrzeby nowych kanałów sprzedaży.

Aby uniknąć tego ryzyka, konieczne jest zawarcie odpowiedniej umowy dotyczącej przeniesienia majątkowych praw autorskich. W praktyce warto zadbać nie tylko o samo przeniesienie praw, lecz także o to, aby ich zakres obejmował wszystkie planowane sposoby wykorzystania oznaczenia – zarówno obecne, jak i przyszłe. Jest to szczególnie istotne w przypadku dynamicznie rozwijających się modeli biznesowych, w których marka szybko pojawia się w nowych kontekstach.

Kiedy przedsiębiorca wybierze już nazwę lub identyfikację wizualną, kolejnym krokiem powinno być sprawdzenie, czy nie naruszają one praw wyłącznych osób trzecich. W tym celu przeprowadza się badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego lub wzoru przemysłowego. Polega ono na przeszukaniu baz urzędów patentowych oraz instytucji zajmujących się własnością intelektualną w tych jurysdykcjach, w których marka ma być używana i chroniona.

W przypadku planowanej działalności w Polsce i na rynku unijnym analizie podlegają w szczególności zgłoszenia i rejestracje w bazach Urzędu Patentowego RP oraz Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO). Już na tym etapie wielu przedsiębiorców po raz pierwszy uświadamia sobie, jak duże jest nasycenie rynku istniejącymi oznaczeniami. Bardzo często okazuje się, że podobne nazwy lub znaki funkcjonują już w obrocie.

Warto jednak pamiętać, że nie każde podobieństwo oznacza konflikt. Ocena zależy od wielu czynników, takich jak elementy dominujące znaku, jego budowa, obecność warstwy słownej lub graficznej czy liczba i układ podobnych elementów. Ważne jest również to, jak oznaczenie jest odbierane przez przeciętnego odbiorcę. Właśnie dlatego ocena ta nie powinna być dokonywana wyłącznie intuicyjnie.

 

Oryginalność i zdolność odróżnienia

Sposób oceny podobieństwa został ukształtowany przez bogate orzecznictwo i niejednokrotnie odbiega od potocznego postrzegania. Oznaczenia, które dla przedsiębiorcy wydają się wyraźnie różne, mogą zostać uznane za kolizyjne, z kolei pewien stopień podobieństwa może zostać uznany za dopuszczalny.

Przeprowadzenie analizy na wczesnym etapie pozwala uniknąć błędnych decyzji i w razie potrzeby wprowadzić niewielkie zmiany w oznaczeniu jeszcze przed jego wdrożeniem, co jest znacznie mniej kosztowne niż późniejsze działania naprawcze.

Ma to szczególne znaczenie w kontekście uprawnień właścicieli wcześniejszych znaków towarowych i wzorów przemysłowych. Mogą oni zapoznać się ze zgłoszeniem i – w przypadku uznania, że narusza ich prawa – wnieść sprzeciw lub złożyć wniosek o unieważnienie. W praktyce oznacza to realne ryzyko, że przedsiębiorca po poniesieniu nakładów na promocję, produkcję czy dystrybucję nie będzie mógł korzystać z wybranej marki. Skutkiem jest często konieczność rebrandingu, który wiąże się nie tylko z kosztami, ale również utratą rozpoznawalności.

Błędem przy budowaniu marki jest tworzenie tzw. znaków słabych. Są to oznaczenia zawierające elementy opisowe, odnoszące się do cech produktów lub usług, np. ich charakteru ekologicznego, jakości czy przeznaczenia. Tego rodzaju oznaczenia są łatwe do zrozumienia dla odbiorców, jednak z punktu widzenia prawa mają ograniczoną zdolność odróżniającą.

Właściciele takich znaków muszą liczyć się z tym, że będą zobowiązani tolerować oznaczenia zbliżone. W konsekwencji ochrona takiej marki jest ograniczona, a jej egzekwowanie w praktyce może okazać się nieskuteczne. Może to prowadzić do sytuacji, w której na rynku funkcjonuje wiele podobnych nazw, a przedsiębiorca nie ma skutecznych narzędzi do przeciwdziałania temu zjawisku.

Z tego względu należy unikać słów, wyrażeń i elementów graficznych, które są powszechnie używane do określania produktów lub usług w danej kategorii. Dotyczy to również prostych haseł i sloganów reklamowych. Jeżeli oznaczenie ma charakter opisowy i wskazuje na cechy lub rodzaj produktu, istnieje ryzyko, że zgłoszenie znaku towarowego zostanie odrzucone już na etapie badania przez urząd.

W przypadku produktów materialnych istotnym narzędziem ochrony jest wzór przemysłowy, który pozwala zabezpieczyć ich kształt, wygląd lub cechy opakowania. W wielu branżach to właśnie design decyduje o wyborze konsumenta, dlatego jego ochrona ma wymierne znaczenie biznesowe.

Należy jednak pamiętać, że wzór na dzień zgłoszenia musi być nowy. Oznacza to, że identyczne rozwiązanie nie mogło być wcześniej ujawnione publicznie. Przez identyczność rozumie się również przypadki, w których różnice są nieistotne i słabo zauważalne. Wymaga to zachowania ostrożności przy wcześniejszym publikowaniu projektów, np. w materiałach marketingowych czy w Internecie.

 

Wzory przemysłowe i dobre praktyki

Kolejną kwestią jest indywidualny charakter wzoru, oceniany z uwzględnieniem zakresu swobody twórczej przy jego tworzeniu. W rezultacie chodzi o to, że im większa swoboda projektowa w danej branży, tym bardziej zauważalne muszą być różnice pomiędzy wzorami, aby można było mówić o ich odrębności. Jeżeli natomiast swoboda jest ograniczona, większe podobieństwo może być dopuszczalne.

W odniesieniu do wzorów przemysłowych należy uwzględnić także ryzyka związane z ich egzekwowaniem. W sytuacji, gdy przedsiębiorca zarzuca naruszenie swojego wzoru, druga strona może próbować wykazać, że nie spełnia on ustawowych wymogów, w szczególności w zakresie nowości i indywidualnego charakteru. W konsekwencji zwiększa to ryzyko jego unieważnienia, a tym samym utratę narzędzia ochrony.

Istotne jest również to, że wzór przemysłowy może naruszać wcześniejszy znak towarowy i odwrotnie. Przykładem jest sytuacja, w której element słowny znaku towarowego zostaje powtórzony w wyglądzie opakowania produktu. Ponieważ przedsiębiorcy często umieszczają swoje oznaczenia na opakowaniach, ryzyko takich kolizji jest realne i powinno być uwzględniane już na etapie projektowania.

W ostatnim czasie można zaobserwować tendencję do kumulacji ochrony. Przedsiębiorcy chronią swoje marki i produkty, rejestrując je zarówno jako znaki towarowe, jak i wzory przemysłowe. Strategia ta wzmacnia ochronę, jednak nie zawsze jest korzystniejsza i zależy od przedmiotu ochrony.

Najczęściej wystarczy zastrzeżenie jednego z wyżej wymienionych.

 

AI w projektowaniu

Coraz większe znaczenie w procesie tworzenia nazw, logotypów i projektów ma również sztuczna inteligencja. Jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami przedmiotem prawa autorskiego może być wyłącznie rezultat pracy człowieka. Tym samym rezultaty wygenerowane wyłącznie przez AI nie korzystają z ochrony prawno-autorskiej.

Rozróżnienie to ma istotne znaczenie z perspektywy przedsiębiorcy. Jeżeli projekt powstaje przy wykorzystaniu AI jedynie pomocniczo, a kluczowe decyzje twórcze podejmuje człowiek, możliwe jest przypisanie mu statusu twórcy. Jeżeli natomiast całość lub większość powstaje wyłącznie w wyniku działania systemu, możliwość powoływania się na prawa autorskie jest co najmniej wątpliwa.

Dodatkowo należy mieć na uwadze, że systemy AI są trenowane na dostępnych zasobach. W efekcie wygenerowane nazwy, logotypy czy projekty mogą być zbliżone do już istniejących rozwiązań funkcjonujących na rynku. Zwiększa to ryzyko naruszenia cudzych praw i wymaga każdorazowej weryfikacji przed ich wykorzystaniem w działalności gospodarczej.

Dlatego niezależnie od tego, czy oznaczenie powstało w wyniku pracy człowieka, czy przy wsparciu AI, konieczne jest przeprowadzenie badania zdolności rejestrowej. Jeżeli natomiast przedsiębiorca nie może skutecznie powołać się na prawa autorskie, szczególnego znaczenia nabiera rejestracja znaku towarowego lub wzoru przemysłowego. To właśnie te instrumenty zapewniają wyłączność i stanowią podstawowe narzędzie ochrony marki w obrocie gospodarczym.

Podsumowując, proces budowania marki powinien być traktowany jako inwestycja wymagająca nie tylko kreatywności, ale również staranności prawnej. Odpowiednie działania podjęte na początku pozwalają uniknąć kosztownych błędów i zapewniają stabilne fundamenty dla dalszego rozwoju biznesu.

 

3 kroki do bezpiecznego korzystania z AI w pracy nad marką

1. Działania, które mogą pomóc w udowodnieniu, że projekt nie jest wyłącznie dziełem AI:

  • dodanie wartości twórczej (aktywne tworzenie);
  • zachowanie dokumentacji procesu twórczego aż do uzyskania efektu końcowego (kreatywna kontrola);
  • dokumentowanie danych wejściowych;
  • właściwe oznaczenie treści;
  • samodzielne tworzenie kluczowych elementów wizualnych.

2. Analiza czy projekt nie narusza wcześniejszych praw wyłącznych (takich jak: prawa autorskie, znaki towarowe, wzory przemysłowe), obejmująca badanie przez rzecznika patentowego oraz sprawdzenie, jakimi oznaczeniami posługuje się konkurencja w danej branży.

3. Zastrzeżenie logotypu, marki lub produktu jako znak towarowy i/lub wzoru przemysłowego w Urzędzie Patentowym RP lub np. w EUIPO – zależnie od pożądanej jurysdykcji.